© 2020 r. Federal Media Company FMC.
All rights reserved.

© 2020 r. Federal Media Company FMC. All rights reserved.

Clubhouse: nowe narzędzie do inwigilacji?

Stanford Internet Observatory alarmuje, że nowa popularna aplikacja Clubhouse ma luki w zabezpieczeniach. Czy jest to furtka dla chińskich służb?

Aplikacja społecznościowa Clubhouse jest stworzona dla urządzeń z systemem operacyjnym iOS. W dość krótkim czasie aplikacja zyskała olbrzymią popularność.

Teraz eksperci ds. cyberbezpieczeństwa z Stanford Internet Observatory odkryli, że aplikacja posiada spore luki w zabezpieczeniach. W praktyce mogą stanowić „furtkę” dla osób, które chcą przejąć dane użytkowników, a nawet nieprzetworzony dźwięk.

A to oznacza, że rozmowy mogą być po prostu podsłuchiwane. Podejrzenia padło na chińskie władze.

Aplikacja korzysta bowiem z usług Agory, chińskiej firmy, której rozwiązania pozwalają na rozmawianie przez Clubhouse.

– Specjaliści wykazali, że gdy dołączany do wybranego w aplikacji kanału, to informacje o nas i pokoju przesyłane są do Agory, co najważniejsze – nie są w żaden sposób szyfrowane, więc każdy mógłby do nich zajrzeć. Dodatkowo też firma w łatwy sposób może dostać się do nieprzetworzonego dźwięku, właśnie dlatego, że nie ma szyfrowania end-to-end. Wówczas możliwe jest przechwycenie a potem i przechowywanie zarejestrowanego dźwięku – wskazuje portal WhatNext.

Sama Agora broni się, że jedyne dane jakie gromadzi służą do utrzymywania poprawnego działania usługi, a aplikacja nie działa w Chinach.

Źródło: WhatNext

Przeczytaj też

W tym tygodniu