© 2020 r. Federal Media Company FMC.
All rights reserved.

© 2020 r. Federal Media Company FMC. All rights reserved.

Świat zasilany bezprzewodowo. Marzenie Tesli coraz bardziej realne?

Bezprzewodowe ładowarki Qi to tylko początek

W 1902 roku słynny wynalazca i wizjoner Nikola Tesla założył sklep na Long Island, aby rozpocząć pracę nad swoim największym dotychczas eksperymentem. Wyobraził sobie budowę ogólnoświatowego bezprzewodowego systemu dostarczania energii: sieci wież, które mogłyby oświetlać miasta, wysyłać komunikaty, a nawet ładować samoloty na niebie, wszystko oczywiście bez przewodów. Na terenie swojego laboratorium zbudował pierwsze prototypowe urządzenie transmisyjne, masywną konstrukcję, która stała się znana jako Wieża Wardenclyffe (znana również jako Tesla Tower).

Po ponad wieku, mimo że komunikacja bezprzewodowa jest wszechobecną i dla każdego oczywistą, żyjemy wciąż w okablowanym świecie, gdzie bezprzewodowo na masową skalę ładuje się tylko telefony i szczoteczki do zębów.

Więc co się stało z wielkimi ambicjami Tesli? Redaktorzy TheVerge pojechali do Wardenclyffe, aby odwiedzić pozostałości laboratorium i porozmawiać z kilkoma inżynierami i fizykami o tym, czy Tesla miał rację, a w czym się mylił.

Okazuje się, że w świecie bezprzewodowego przesyłu energii obecnie dokonuje się pewien kuszący postęp. Więc … czy Tesla na coś wpadł?

Sprawdźcie sami oglądając film.

Źródło: The Verge

Przeczytaj też

W tym tygodniu